Alexander Martinez

Jedną z niewątpliwych niespodzianek drugiej polskiej edycji programu Mam Talent był występ Filipińczyka, nazywającego się Alexander Martinez. Mieszka on od 12 lat w Polsce, w naszym kraju odnalazł on miłość swojego życia i wraz z nią ma obecnie dziewięcioletnią córeczkę. Do występu w programie Alexander Martinez został namówiony przez przyjaciół, którzy stwierdzili, że ma on świetny głos i powinien się pokazać. Taka szansa na pokazanie się nadeszła wraz z castingiem do Mam Talent, więc długo się nie zastanawiając, Alexander Martinez udał się do studia, gdzie po swoim występie usłyszał od jurorów trzy razy TAK. Wyselekcjonowany spośród setek uczestników, w półfinale po raz kolejny dał wyraz swojemu talentowi, prezentując ujmujące wykonanie piosenki Andrei Bocellego o tytule “Time to say goodbye”. Alexander Martinez prezentuje typowo operowe zacięcie, a jak wiadomo, śpiew operowy jest tak naprawdę o wiele trudniejszy od tego normalnego, ponieważ wymaga bardzo mocnego, głośnego i czystego zarazem głosu, którym Alexander Martinez niewątpliwie jest obdarzony. Jego marzeniem jest wydanie własnej płyty, a pieniądze z wygranej w programie Mam Talent planuje poświęcić na ten właśnie cel – wydanie oraz promocję swojego dzieła. Alexander Martinez ma jeszcze jedną ważną i pożądaną cechę – jest bardzo skromny i taki normalny, przez co trudno mu nie kibicować. Miejmy nadzieję, że nawet jeśli nie wygra programu Mam Talent, to ktoś z branży muzycznej zwróci uwagę na jego umiejętności i da mu szansę na rozwinięcie skrzydeł.