Marianna “Paloma”

Tej kobiety nie mogło zabraknąć wśród opisów uczestników polskiej edycji Mam Talent. Marianna “Paloma” to wiekowa pani, która jednak nadzwyczaj dobrze się trzyma, będąc niczym wulkan energii. Podczas castingu do Mam Talent wykonała ona starą, biesiadną piosenkę o dziewczynie o imieniu Paloma. Swoim “kukuruku” pani Marianna podbiła serce Agnieszki Chylińskiej, która była niemalże wniebowzięta wykonaniem tego utworu. Co prawda jego jakość nie była najwyższa, ale Chylińskiej chodziło głównie o energię, jaka emanowała od osoby pani Marianny. Pozostali jurorzy nie byli już tak zachwyceni, ale zdecydowali się przepuścić Palomę do następnego etapu, z niecierpliwością oczekując, jaki to numer zaprezentuje ona w półfinale. Niestety, pani Marianna nie postarała się zbytnio, gdyż półfinał w jej wykonaniu do złudzenia przypominał jej występ castingowy, z tą subtelną różnicą, że Paloma wystąpiła na scenie z orkiestrą. Poza tym znowu zabrzmiało “kukuruku”, tylko że tym razem nie miało ono już takiej siły i w żadnym wypadku nie było zaskoczeniem dla jury. Cała trójka jurorów Mam Talent nie pozostawiła suchej nitki na Palomie, karcąc ją przede wszystkim za brak oryginalności i pomysłowości. Kuba Wojewódzki nie wytrzymał nawet do końca występu pani Marianny, w połowie wciskając czerwony guzik, który oznacza, że ten juror już nie chce dalej widzieć danego występu. Wojewódzki również przyznał, że Paloma w półfinale to wielka pomyłka. Pozostałe jurorki także ubolewały głównie nad tym, że zaprezentowana została im ponownie ta sama piosenka. Tymczasem pani Marianna chciała po prostu zaśpiewać “kukuruku”, ale z orkiestrą. I swego dopięła, równocześnie stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek Mam Talent.